This is Photoshop's version of Lorem Ipsn gravida nibh vel velit auctor aliquet.Aenean sollicitudin, lorem quis bibendum auci. Proin gravida nibh vel veliau ctor aliquenean.

FOLLOW ME ON INSTAGRAM

+01145928421
mymail@gmail.com

Blog

Jak radzić sobie z kłopotami podczas budowy domu?

Budowa domu to nie lada inwestycja, wymaga dużych nakładów środków, odpowiedniego planowania oraz umiejętności radzenia sobie z nieoczekiwanymi wydarzeniami i szybkiego podejmowania decyzji. Jakie problemy mogą zdarzyć się na budowie i jak radzą sobie z nimi nasi Czytelnicy?

 

~PiotrW: w trakcie budowy mojego domu największym kłopotem okazało się znalezienie odpowiedniej ekipy budowlanej. Prawdę powiedziawszy mieliśmy kilka na oku, ale jedna miała terminy pozajmowane na dwa lata wprzód, druga okazała się horrendalnie droga, a trzecia rozpadła się, bo jej członkowie wyjechali do pracy zagranicę. Ostatecznie okazało się, że dom można budować tylko nie ma komu tego zrobić, na szczęście znaleźliśmy w internecie stronę, która nie tylko prezentuje róże, sprawdzone ekipy z całej Polski, ale także cenniki ich usług, można ją znaleźć w tym linku – cennik usług budowlanych 2018. Znaleźliśmy odpowiednią ekipę dla siebie i budowa wreszcie mogła ruszyć.

 

~Malina78: w trakcie naszej budowy największym problemem okazało się znalezienie materiałów. Wymyśliliśmy sobie do łazienki płytki w kolorze malinowym, zamówiliśmy zgodnie z wyliczeniami, a trakcie prac okazało się, że materiału jest za mało, bo w paczce było kilka pękniętych płytek, część zniszczyła ekipa, bo źle je przycięli. Ostatecznie trzeba było dokupić jeszcze dosłownie kilka płytek i tu pojawił się problem… okazało się, że kupiliśmy ostatnią partię malinowych płytek i nie będzie więcej, bo producent wycofał się z ich produkcji. Ostatecznie jechaliśmy 400 km do sklepu w Toruniu by uzupełnić brakujące płytki, bo to był jedyny sklep w Polsce, który miał na magazynie jeszcze te płytki. Koszmar, ale łazienkę mamy naprawdę wyjątkową.

~Smerf_Pracuś: co jest największym kłopotem podczas budowy domu? Wszystko, pytanie powinno raczej brzmieć co nim nie jest. U mnie problemy zaczęły się już na etapie kupna działki (okazało się, że działka ma dwóch właścicieli, jeden chciał ją sprzedać, drugi nie – ostatecznie musiałem zapłacić więcej niż początkowo zakładałem), potem pojawił się problem z gruntem, bo gdy dłużej padało podnosił się poziom wód gruntowych i zalewał nam plac budowy – musiałem kupić motopompę, a gdy zaczęliśmy wznosić szkielet dachu w nocy zerwała się okropna wichura i zwiała nie wiadomo dokąd część belek. Ostatecznie dom stanął, wiele w nim wykonałem samodzielnie, ale też dołożyłem do niego więcej niż zakładał początkowy budżet. Choć mam niemiłe wspomnienia z okresu samej budowy, bo ciągle coś było nie tak, to jednak z satysfakcją patrzę na mój dom.

Sorry, the comment form is closed at this time.